środa, 28 sierpnia 2013

#1 Liam

Siedzisz na ławce w parku. Ciepły wiosenny wiaterek rozdmuchuje Twoje włosy pachnące szamponem truskawkowym. Jesteś zwykłą osiemnastolatką na co dzień nie przejmująca się wyglądem. Zazwyczaj ubierasz się luźno, jestes po prostu przeciętna nastolatka. Makijaż delikatny, do fryzury też  nie przykuwasz większej wagi, zwykle Twoje długie, ciemne włosy nosisz rozpuszczone bądź uplecione w niechlujny kok. Największą uwagę skupiasz na swoim talencie, czyli spiewie. Śpiewasz od urodzenia, odkąd pamiętasz dajesz koncerty w swoim mieście, po prostu życie jak z bajki. Jedynie to wyróżnia Ciebie od przeciętnych dziewczyn, wyłącznie to. Jesteś osobą nieśmiałą, wzorową uczennicą, czasem zwariowaną, po prostu spontaniczną. Jednak w Twoim życiu brakuje czegoś jeszcze i dopiero dzisiejszego dnia odkryjesz właśnie to COŚ. Coś co na zawsze odmieni Twoje życie i pozwoli cieszyć się nim w pełni.

-Brr, zimno się zrobiło - mruczysz sama do siebie podnosząc się z ławki, zakładając swój ulubiony plecak na ramię - O nie! na śmierć zapomniałam, dzisiaj jest koncert na rzecz biednych dzieci a ja nie robiłam żadnej próby! Muszę natychmiast wracać. - myślę sobie i pośpiesznym krokiem wracam do domu.
Otworzywszy drzwi garażowe zauważasz, że ktoś poprzestawiał Ci instrumenty. Nie myśląc długo krzyczysz: 
-Maaamo! 
-Co się dzieje [T.I] ? - odkrzykuje zirytowana mama.
-Kto poprzestawiał mi wszystkie instrumenty? - pytasz niecierpliwie.
-Postanowiłam, że uporządkuje Ci te klamoty i niektóre przeczyszcze, były całe brudne-odpowiada mama ze spokojem.
-Nie trzeba było - bąkasz nie bardzo z tego sprzątania zadowolona.

Po trzygodzinnej próbie pakujesz najcenniejszą gitarę, którą Twój tata wylicytował na aukcji, miała ona dla Ciebie wielkie znaczenie, ponieważ należała do Bruno Marsa, którego uwielbiasz. Spakowana ruszasz na koncert, który miał się odbyć na Green Street 16. Znajdowało się tam duże pole gdzie przeważnie odbywały się wszystkie imprezy miasta. 
Dochodząc do ustalonego miejsca zauważasz swoją przyjaciółkę Lolę.

-Cześć kochana - witasz się z nią całusem w policzek.
-Cześć cześć - odpowiada ściskając Cię mocno.
-Ja lecę za scenę, zaraz moja kolej- oświadczyłaś i pośpieszyłaś przed siebie.
-Jasne, leć leć [T.I]!

Nadeszła Twoja kolej. Przed żadnym ze swoich występów nie czułaś stresu, scena była Twoim drugim domem, mogłaś robić to co kochasz i co najważniejsze -  być sobą. 
Zaczynasz śpiewać i nagle zauważasz, że jakiś nieznany dla Ciebie chłopak staje obok Ciebie na scenie, zaczyna śpiewać tą samą piosenkę co Ty, a raczej wybierasz najmniej znane kawałki. Byłaś zaskoczona lecz nie przestawałaś śpiewać. On, wysoki, ciemny blondyn, nieziemsko przystojny ze zniewalająco pięknym głosem. Jego twarz była jak twarz jakiegoś hollywoodzkiego aktora, wręcz idealna. Nie mogłaś przestać na niego patrzeć, to było silniejsze od Ciebie. Chciałaś żeby ta chwila trwała wiecznie a piosenka niestety dążyła ku końcowi. Po skończonym kawałku podziękowałaś publiczności za wspaniałą atmosferę i pędem zeszłaś ze sceny podążając za swoim towarzyszem. Do tej pory chłopcy nie byli Twoim obiektem westchnień, ale tym razem poczułaś jakbyś dostała strzałą amora. Od chwili gdy go ujrzałaś zastanawiałaś się czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia. 


-Cześć - słyszysz za plecami miękki, przyjemny dla uszu głos, to On, z tak bliska wydawał się być jeszcze bardziej idealny, niczym anioł.
-Ee..hej - z trudem wydusiłaś to z siebie.
-Dziękuję Ci za wspaniały wykon, było przyjemnie i myślę, że można zaliczyć ten występ do udanych nie uważasz?- Twój Anioł uśmiecha się do Ciebie pokazując swoje białe uzębienie.
-Oj, tak, bardzo mi się podobało - odpowiadasz nie zwracając uwagi na słowa, byłaś onieśmielona jego urodą. - Chyba nie walnęłam żadnej gafy - myślisz sobie odwzajemniając uśmiech.
-Tak w ogóle jestem Liam, Liam Payne - znów się do Ciebie uśmiecha podając Ci swoją dłoń.
-[T.I] [T.N], miło Cię poznać - ściskasz jego dłoń odpowiadając śmielej. 
-Ciebie również. Chyba już długo śpiewasz na scenie, radzisz sobie doskonale - mówi.
-Owszem, występuję już od najmłodszych lat aż do teraz, kocham to - odpowiadasz płynnie.
-Lubię patrzeć na ludzi którzy wiedzą czego chcą i nie robią niczego na przymus czy na pokaz - wyznaje chłopak.
-Lekceważąc to, chcesz dowiedzieć się o nim czegoś więcej, pytasz:
-Mieszkasz tutaj?
-Tak, przeprowadziłem się jakiś tydzień temu - odpowiada.
-Sam? - stajesz się bardziej ciekawska, ale on nie zwraca na to uwagi i odpowiada:
-Z rodzicami, tylko. Swoje poprzednie życie zostawiłem daleko i nie chcę do tego wracać, wybacz - Liam posmutniał, było Ci bardzo głupio, nie znałaś chłopaka a Twoja ciekawość wzięła górę.
-Przepraszam, nie chciałam być wścibska - usprawiedliwiasz się.
-Nie ma sprawy, przecież nic wielkiego się nie stało, po prostu chcesz poznać zbója co zepsuł Ci cały solowy występ - obraca całą sytuację w żart śmiejąc się przy tym od ucha do ucha.
-Chyba zastanowię się czy nie znaleźć kogoś do duetu, myślę, że możesz uznać to za ofertę współpracy  - szczerzysz się do niego mając nadzieję, że usłyszysz prostą odpowiedź : TAK.
-Nie ma sprawy, wspólniczko - i jeszcze raz podaje Ci swoją dłoń wciskając tym razem swój numer telefonu.
-Odezwę się, na pewno - obiecujesz odwracając się na pięcie podążając do swojej koleżanki Loli.
-Do usłyszenia [T.I]! - krzyczy za Tobą Liam.

Ciągle nie możesz przestań myśleć o swoim anielskim towarzyszu. Jego twarz widnieje Ci przed oczami a Tobie podoba się to coraz bardziej. Wyciągasz Jego numer z kieszeni wystukujesz go na klawiaturze swojego IPhona. Wchodzisz w Nową Wiadomość i piszesz:

"Jeszcze raz dziękuję za wspaniały wieczór, te emocje nie pozwalają mi zasnąć, Ty zapewne już dawno śpisz i rano zobaczysz, że jakaś nienormalna fanka zawraca Ci głowę o drugiej w nocy, ale chciałam Ci tylko napisać słodkich snów .. wspólniku x. [T.I]"

Naciskasz klawisz "Wyślij". Po paru chwilach słyszysz dźwięk sygnały SMS.

"Nigdy nie cierpiałem na bezsenność a teraz mam z tym problem. Zawróciłaś mi w głowie. Dobranoc x. Liam"

W Twoim brzuchu stado zwariowanych motyli robią potrójne salta. Nigdy nie byłaś tak bardzo szczęśliwa jak dzisiaj. Przewracasz się na łóżku szukając wygodnej pozycji do zaśnięcia, znalazłszy takową zapadasz w głęboki sen.



***

Ten poranek wydawał Ci się inny niż każdy poprzedni. Czułaś jakbyś była jedna nogą w niebie, uśmiechałaś się sama do siebie zastanawiając się co się z Tobą dzieje. Dzisiaj był dzień szkoły, miałaś ważny test z biologii do którego byłaś przygotowana już tydzień wcześniej, w końcu musiałaś pogodzić szkołę z występami. Tego ranka nie mogłaś się skupić na podziale komórek czy przeróżnych bezkręgowcach, w Twojej głowie siedział on, czasem nawet myślałaś jakbyś z nim była, lecz trzeba było wrócić do rzeczywistości i zmierzyć się z ośmioma godzinami szkoły.

-Co Ty taka cała w skowronkach?- pyta Cię Lola.
-Wydaje Ci się - kłamiesz.
-[T.I], znam Cię od przedszkola, przecież widzę, że coś jest na rzeczy - bąka. 
Przed nią nigdy się jeszcze nic nie ukryło, zawsze wiedziała kiedy coś się dzieje złego czy dobrego w Twoim życiu, musiałaś jej wszystko opowiedzieć.

-No coś Ty?! Ale jazda! i co teraz będziecie śpiewać razem?- pyta podekscytowana Lola.
-Myślę, że może to się udać - mówisz z nadzieją w głosie.
-Ale to romantyczne, śpiewająca para robiąca karierę muzyczną - dziewczyna już wyobraża sobie przeróżne wersje.
-Przestań, nie wiadomo czy coś z tego na pewno będzie, mam po prostu taką nadzieję posmutniałaś.
-Dlaczego ma nie wyjść? Sama powiedziałaś, że napisał Ci, że zawróciłaś mu w głowie.
-Tak, wiem, ale jakoś za szybko to wszystko się dzieje, emocje emocjami, ale muszę myśleć racjonalnie - mówisz na prawdę poważnie.
-Zawsze można zaryzykować, zobacz jak to wszystko się ułoży, czy będziecie się dogadywać, nikt nie każe Wam przecież pracować do końca życia, jeśli to będzie niewypał to każdy z Was rozejdzie się w swoją stronę i po problemie.
-No tak, masz rację. - mówisz cicho, ale wewnątrz Ciebie aż się buzuje, "po problemie" ?! Nie wyobrażasz sobie życia bez niego a ona zwyczajnie mówi po problemie? Doszłaś do wniosku, że ona raczej nie jest osobą która może doradzać Ci w sprawach sercowych choć miała chłopaków na pęczki.

Po południu spotkałaś się z Liamem. Chłopak wpadł na pewien pomysł.

-Niedługo zaczyna się kolejna edycja X-factor'a, pomyślałem sobie, że może byśmy spróbowali wystąpić, jak myślisz?
-Sama nie wiem, nie jesteśmy zgrani - wyznałaś.
-Nie jesteśmy zgrani? Przecież tak świetnie nam wychodziło na ostatnim koncercie.
-No tak, ale to nie będzie takie proste.
-Myślę, że może nam się udać.

W tym momencie przypomniały Ci się słowa Loli - "zaryzykuj".
Właśnie tak! Muszę zaryzykować! Jednak dobre rady Loli się do czegoś przydały.

-Tak, masz rację, do dzieła! - wykrzykujesz a na twarzy Liama pojawia się szczery, ciepły uśmiech.

***

Trenowaliście całe trzy tygodnie, wszystko wychodziło Wam świetnie. Podczas pierwszego występu na scenie X-factor wszyscy jurorzy byli z Was zadowoleni, widowni również podobał się Wasz występ. Poczułaś, że jednak ma to sens, że warto walczyć! 

Gdy weszliście na scenę by poznać wyniki kastingu po raz pierwszy od bardzo długiego czasu czułaś się jak kłębek nerwów. Twoje ręce drżały i pociły się jak nigdy dotąd. Liam również był przerażony i zestresowany może bardziej niż Ty sama. W końcu przyszła ta chwila, jurorzy weszli na scenę, wymienili trzecie miejsce, później drugie..nagle słyszycie swoje nazwiska a Ty zamierasz. Nie możesz powstrzymać łez, były to najszczersze łzy szczęścia, poczułaś się wyjątkowo. Patrzysz na Liama i bez chwili namysłu rzucasz się na niego łącząc Wasze usta, był to długi, gorący pocałunek. Nie zwracaliście uwagi na otaczających Was ludzi, w tamtej chwili liczyłaś się tylko Ty i On. W Twoim brzuchu odezwały się motyle a Liam odwzajemniał pocałunek z wielką czułością. Od tamtej pory byliście parą, wygraliście program a Wasza kariera kwitła, ta muzyczna jak i ta miłosna. 








Uważam, że to opowiadanie przypadnie Wam do gustu, ja jestem z niego zadowolona, uwielbiam takiego typu imaginy. Jeśli chcecie jeszcze więcej lub coś w innym stylu to piszcie w komentarzach a my postaramy się Was uszczęśliwić. Dla pierwszych trzech osób następne opowiadania będę specjalnie im dedykowane :) Więc Warto! Piszcie również z którym z chłopaków chcecie imagina :) Buźka xx


~Alex